|
Polski |
Spod znaku Afrodyty |
||||||||||||
|
P.O. Box 22174, 1518 Nicosia, Cypr; Tel/fax: 00357 22 774297, spod_znaku_afrodyty@yahoo.co.uk |
|||||||||||||
|
|
W 1364 r., podczas słynnego
zjazdu królów, książąt i wielmoży w Krakowie, odbyła
się słynna “Uczta u Wierzynka”. Jednym z
uczestników owej sławnej biesiady był ówczesny król Cypru, Piotr I.
Czy były to początki kontaktów polsko-cypryjskich? * * *
W późnym średniowieczu wykształciły
się dwa szlaki i kierunki wiodące z Polski na Bliski Wschód.
Pierwszy - lądowy, prowadził przez Wrocław, Kraków, Lwów,
Kijów i dalej na Wschód; drugi - lądowo-morski prowadził do
któregoś z portów włoskich, a następnie przez
opłynięcie archipelagu wysp i Grecji kontynentalnej
podążał na Cypr i w kierunku Bliskiego Wschodu. Urozmaiceniem
jedno- lub dwumiesięcznego rejsu były postoje włoskich galer
początkowo w portach włoskich lub dalmatyńskich, a
następnie na Korfu lub pobliskich wysepkach
Morza Jońskiego, później w Methoni na
Peloponezie, w Kandii (Iraklionie) na Krecie, w
porcie Rodos na wyspie o tej samej nazwie oraz w Limasolu
na Cyprze, gdzie był ostatni postój przed końcowym etapem
podróży do Palestyny. Poszczególnym postojom towarzyszyło
zwiedzanie ruin i pozostałości po antycznej kulturze
starożytnych Greków. W XIV i XV w. kilku Polaków
aktywnie uczestniczyło w życiu politycznym Cypru.
Osiągnęli oni nawet wyższe godności państwowe.
W 1347 r. był w Jerozolimie rycerz Wojciech z Pakości, którego
celem życia było przyczynienie się do odzyskania Ziemi Świętej.
W mieście świętym złożył śluby, że
dopóki to nie nastąpi, nie będzie zasiadał do posiłku
przy stole; ślub ten wypełnił po 9 latach. Następnie
został on przyjęty do zakonu rycerskiego założonego przez
Filipa de Mezieres, kanclerza króla Cypru Piotra I.
Po Wschodzie podróżował Piotr Bniński
(Piotr z Bnina). Na stałe osiadł Piotr
ostatecznie na Cyprze, skąd udał się w 1432 r. w poselstwie
Jana, króla Jerozolimy i Cypru na dwór Władysława
Jagiełły. O pielgrzymach polskich na Cyprze w połowie XV
wieku znaleźć można informacje w źródłach obcych.
Towarzysze podróży bawarskiego rycerza Stephana
von Gumppenberga, zmarłego w Jerozolimie w
końcu 1449 r., spotkali w połowie marca 1450 r. w Nikozji “wielu
polskich i pruskich pielgrzymów”. Trudno jednoznacznie określić,
ilu konkretnie ich było. Może spotkali się pielgrzymi bawarscy
z wyprawą chorążego sieradzkiego Jana Łaskiego, dziada późniejszego kanclerza i arcybiskupa?
Około połowy XV w. wybrał się on
do Jerozolimy, a w drodze powrotnej oślepł w Nikozji na Cyprze. Po
przewiezieniu go do rodzinnego Łaska zmarł w 1451 r. Z niezwykłą świtą i dużym
przepychem 31 grudnia 1496 r. wybrał się do Palestyny Bogusław
X Wielki, władca zjednoczonego Pomorza Zachodniego. W kwietniu
1497 r. orszak Bogusława dostał się do Wenecji. Kronikarz
pomorski Tomasz Kantzow podał, iż w
Wenecji znalazło się wielu Polaków, którzy chcieli się
przyłączyć do jego orszaku. Wśród tych, którzy zostali
przy księciu był Krzysztof von Palencki
ze swym kuzynem Degener Bugenhagen,
Kurt Fleming i inni. W Wenecji wynajął Bogusław
duży statek i w niedzielę 4 czerwca po wysłuchaniu mszy
odpłynął do Palestyny. W pobliżu Krety wczesnym rankiem
30 czerwca pielgrzymi natknęli się na 9 okrętów tureckich, które
zaatakowały ich statek (…). W momencie, kiedy Turcy
zaczęli wdzierać się na pokład statku sytuację
uratował władca Pomorza; swoją odwagą porwał innych
do walki. Bitwa trwała cztery godziny, aż Turcy zrezygnowali z
dalszej walki. (…) W dalszej drodze zatrzymali się na Rodos, gdzie
powierzyli wszystkich rannych w walce joannitom, którzy się nimi
zaopiekowali. Na dłuższy postój wyznaczono Cypr, gdyż w Syrii
panowała wówczas zaraza. Dopiero 3 sierpnia opuścili oni wyspę
Afrodyty i dotarli do Palestyny.
Wieki XVI i XVII również obfitowały w wyprawy
na Bliski Wschód. W początku XVI w. był
w Grecji Jan Dantyszek, poeta, dyplomata, biskup chełmiński i
warmiński. (…) W latach 1505-1507 studiował we Włoszech,
skąd przedsięwziął podróże do Palestyny, Francji i
Niemiec. (…) Gdy przybył na Półwysep Apeniński, nadarzyła
mu się okazja podróży na Wschód, z której skorzystał, aby
zobaczyć Ziemię Świętą. Po drodze
widział Korfu, Peloponez, Kretę i
Cypr. Innym podróżnikiem był Stanisław
Pieniążek-Odrowąż, syn kasztelana sądeckiego,
urodzony w Krużlowej. Zmarł on około 1509 r. w czasie
podróży morskiej i wyprawy na Wschód; pochowano go na Cyprze. Do
południowych brzegów Europy przybił Jan Tarnowski (1488-1561), kasztelan
krakowski i hetman wielki koronny, zwycięzca w bitwie pod Obertynem w 1531 r. Podróż do Ziemi Świętej
odbył w roku 1517. Jan Tarnowski pozostawił najstarszy dziennik
podróży do świętego miasta; wcześniejsze zapiski
pochodziły z dziennika Anzelma z krakowskiego zakonu bernardynów. Hetman
dał dość szczegółowy opis Cypru, a w nim “…wymienia zatem miejscowość urodzin św.
Katarzyny; nazywała się ona Aleksandria, dzisiaj pozostały po
niej tylko ruiny. Mała kaplica, oddalona o jedno staje od Famagosty, wówczas była jedyną
pamiątką dawnych czasów”. Jan Goryński, szlachcic
z niezamożnej rodziny wielkopolskiej, początkowo studiował w Wittenberdze i Frankfurcie, gdzie prawdopodobnie
przyjął luteranizm. Jako młody człowiek odbył
pielgrzymkę do Jerozolimy, którą opisał. Zachował
się fragment Peregrynacji do Ziemi Świętej.
Podróż miała miejsce około roku 1560, gdyż autor
wspominał o Cyprze jako posiadłości weneckiej. 2 października przebywał na tej wyspie.
Widział warzenie soli w Limasolu;
następnego dnia popłynął dalej, ale gdy doszło do
kolizji morskiej, musiał się cofnąć z powrotem. Pobyt na
Cyprze przedłużył się dla niego do tygodnia. Mianem największej i szczegółowo opisanej
peregrynacji określić można Podróż do Ziemi Świętej,
Syrii i Egiptu 1582-1584 Mikołaja Krzysztofa
Radziwiłła “Sierotki”. Spełnił w ten sposób
Radziwiłł ślub, który złożył w 1575 r. w czasie
choroby. Pielgrzymkę chciał odbyć w roku następnym, ale
udał się do Niemiec, aby zmienić klimat i poddać się
kuracjom solankami cieplnymi. W 1580 r. przebywał we Włoszech, ale
od dalszej wyprawy na Wschód odżegnała go zaraza panująca w
Grecji i na wyspach Morza Śródziemnego. Podróż
rozpoczęła się w końcu 1582 r. Radziwiłł
płynął przez wyspy Archipelagu i wokół Grecji. Z powrotem
zaś płynął do Limasolu na
Cyprze i do Egiptu, a poprzez Dodekanez, Kretę, Peloponez, Wyspy
Jońskie dotarł do włoskiej Apulii. W drodze do
Jerozolimy towarzyszyło autorowi peregrynacji kilka osób: Abraham baron Dona ze śląskiej gałęzi rodziny
wywodzącej się z burgrabiów zamku Dohna
pod Dreznem, Jerzy Kos z Prus, Michał Konarski, również z Prus,
późniejszy kasztelan gdański, chełmiński i wojewoda
pomorski, Andrzej Skorulski z Litwy,
późniejszy chorąży i marszałek kowieński, Polak
Piotr Bylina, późniejszy starosta osiecki i podstoli krakowski, jezuita Leonardus Pacificus, Hanus
Szolc - cyrulik wrocławski, Jeremiasz Giermek,
litewski kucharz oraz pewien Cypryjczyk. Na Cyprze był
Radziwiłł “Sierotka” dwukrotnie. W trakcie jego pobytu na wyspie
przypłynął tam z Trypolisu Polak, ks. Szymon Albimontanus, który chciał przez Cypr
popłynąć do Jerozolimy. Posiadał nawet specjalny list od
króla Stefana Batorego. Z kolei w sierpniu 1583 r. pewien Żyd
wyjednał wyprawie “Sierotki” ratunek u Turków, którzy jego wyprawę
porwali. Żyd
ten urodził się w Chełmie ruskim, skąd
przewędrował kraje tureckie i Grecję, poczym zajął
się handlem. W latach 1993-1994 cypryjskie wydawnictwo Filokypros
Androsa Pavlidesa wydało w języku greckim
3-tomowe dzieło pt. „Cypr w świetle
wieków poprzez teksty cudzoziemców-podróżników” („Cyprus
Through Centuries, In The Writings of Her Foreign Visitors”), w którym w tomie I na stronach 470-474
zamieszczone zostały przetłumaczone fragmenty dzieła
księcia Radziwiłła dotyczące Cypru. Jednym z najwytrwalszych podróżników tego okresu,
który trzykrotnie udał się do Ziemi Świętej,
był długoletni dworzanin biskupa Marcina Kromera, Maurycy
Paweł Henik. Po uprzednim zwiedzaniu
Włoch w kwietniu 1585 r. skierował się z Wenecji przez Zante, Kretę, Cypr i Trypolis do Palestyny. W XVII w. do Ziemi Świętej
przybył Fryderyk von der Groeben,
pochodzący z rodziny osiadłej w Prusach Książęcych.
W 1673 r. towarzyszył polskiemu pułkownikowi o nazwisku Meglin do Włoch i na Maltę; później
zwiedził Cypr, Palestynę i Egipt. Niezwykłą, choć niesławną karierę na
Bliskim Wschodzie zrobiła Dorota Falak,
urodzona ok. 1630 r. pod Opolem. W wiejskiej szkole parafialnej nauczyła
się czytać i pisać po łacinie; następnie
przeniosła się do Opola, gdzie praktykowała u miejscowych cyrulików. Posądzona o uprawianie czarów,
musiała uchodzić za granicę. Przyłączywszy się
do ormiańskich kupców wędrowała do Jass. W Mołdawii
rozpoczęła praktykę lekarską i zyskała
sławę; w 1673 r. przeniosła się do Węgier,
ratując tam ciężko chorego syna paszy Budy.
W zamian za to uzyskała specjalny patent, uprawniający ją do
handlu niewolnikami w państwie tureckim. Proceder swój Dorota Falak uprawiała w akwenie Morza Egejskiego. Pierwszy
transport niewolników - 10 kobiet i 4 mężczyzn nabyła na
terenie Węgier i wynajętym statkiem przewiozła ich Dunajem do
portu Erdemit przy archipelagu greckim. Po
sprzedaniu ich, przez Cypr, Ateny i Split powróciła do Budy. Dokonawszy tam nowego zakupu - 60 kobiet i 18
mężczyzn, podążyła nad Morze Egejskie tą
samą drogą. Wkrótce osiadła w Stambule, zajmując się
lichwą. W latach 1788-1791 kraje Bliskiego Wschodu
przemierzył ks. Józef Drohojowski. Drogą
lądową dotarł do Adriatyku, a z Wenecji
popłynął do egipskiej Aleksandrii, skąd
przedsięwziął podróż po Palestynie. Opisał wiele
miejsc świętych. W tomie drugim określił
położenie kilku miejscowości w Grecji; był na archipelagu
i Cyprze, w Atenach i Salonikach. Wyspy greckie na Morzu Egejskim w relacji
J. Drohojowskiego to: “Archipelag, czyli Morze
Egejskie; ma swój ciąg od Morza Śródziemnego aż do
cieśniny Marmara, inaczej Bosforu, którą jest rozdzielona Pera od Konstantynopola. Ciśnie się
stamtąd i łączy z Morzem Czarnym. Archipelag ma miejsce
między Turcją Europejską i Azjatycką. Tak nazywa się
wielość wysp skupionych, z których jedne należą do
Europy, drugie do Azji; Archipelag ma początek od wysp Kandyi, przedtem Krety, Cypru i Rhodu,
pierwszeństwo między wszystkimi trzymających.” Autor dobrze
znał starożytność i mitologię, którą
wykorzystał w swoich książkach. Latem 1793 r. rewolucyjny rząd francuski
powierzył Józefowi Sułkowskiemu misję wojskową w Indiach.
Z wybrzeża francuskiego na Morzu Śródziemnym udał się
on w kierunku wschodnim, po czym dopłynął do Cypru; na skutek
osłabienia i choroby wypoczywał na wyspie kilka miesięcy. W
trakcie swego pobytu uczył się języków wschodnich i
obserwował panujące stosunki. Chciał dopłynąć
do Półwyspu Indyjskiego, został jednakże zauważony przez
Anglików, którzy uniemożliwili mu dalszą podróż. Z tego
względu zmienił kurs i wyruszył w kierunku Bosforu i
Dardaneli. W 1570 r. wojska ottomańskiej Turcji
najechały na Cypr i podbiły wyspę, rozpoczynając
300-letnie panowanie. W XVIII w. upadła
Rzeczpospolita. Podróże, głównie o charakterze pielgrzymkowym i
badawczo-naukowym odżyły dopiero w drugiej połowie XIX w.
Z podróżami tego okresu należy
łączyć polskie zabytki związane z cywilizacją
starożytną Hellady i Cypru; takie eksponaty znajdowały
się w rękach prywatnych i w Muzeum Narodowym w Krakowie. To
ostatnie posiadało jeszcze na początku XX w. kolekcję
gemm, naczyń greckich oraz zabytki, rzeźby i naczynia punickie, nie
było ich jednak dużo. Ponadto w końcu XIX w. istniał w Polsce niewielki zbiór eksponatów z Cypru,
które przechowywane były przede wszystkim w Muzeum Narodowym i Muzeum
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. O ich pochodzeniu niewiele
wiadomo, gdyż w drugiej połowie XIX w. badania
na Cyprze prowadzili amatorzy. Muzeum w Nikozji, które rozpoczęło
gromadzić skarby kultury cypryjskiej, powstało dopiero w 1833
r. Część zbiorów kupiła Izabela
Działyńska w 1887 r. na aukcji w Paryżu. Pierwsze informacje o powstaniu greckim 1821 r.
przywiózł na ziemie polskie Józef Sękowski (1800-1858), orientalista
i carski cenzor. 17 maja 1821 r. przybył do
Smyrny, zwiedził Troję i okoliczne tereny. Dalsza jego droga
wiodła morzem w pobliżu wyspy Chios, gdzie uniknął
spotkania z piratami; następnie wpadł w burzę morską
opodal wysp Kos i Rodos, po czym przybił do Larnaki na Cyprze. Po utworzeniu państwa greckiego i po upadku
powstania listopadowego, w drodze do Egiptu opłynął
Helladę i 15 sierpnia 1833 r. zatrzymał się na Cyprze gen. Henryk Dembiński, który podjął próbę
kolonizacji Cypru. Pisał w tej sprawie do Adama Czartoryskiego, m.in.: „…aby wziąć wyspę Cypr od Porty w
dzierżawę teraz z niej placu 1 mln, ok.
400 tys. franków (…) Niech Xsiążę
będzie tak dobry i zapyta się ministra angielskiego spraw
zagranicznych, czy by nam w otrzymaniu tej dzierżawy nie chciał
pomóc.” W 1836 r. do Syrii został skierowany przez Watykan
jezuita, o. Maksymilian Ryłło;
objechał on Mezopotamię i część Persji. W drodze
powrotnej do Rzymu podróżował przez Konstantynopol, Rodos i Cypr. Do Ziemi Świętej pielgrzymował i pozostawił
obszerną relację z podróży ks. Ignacy Hołowiński,
arcybiskup mohylewski. Wyruszył z Kijowa 28 czerwca 1839 r.,
kierując się w stronę Konstantynopola. Stamtąd przez
Wyspy Egejskie dotarł do Palestyny. W drodze do Jerozolimy opisał Tenedos, Smyrnę, Chios, Samos, Patmos,
Kos, Rodos i Cypr. W tym samym roku co arcybiskup
mohylewski do Ziemi Świętej podążył po śmierci
żony i trójki dzieci Józef Chwalibóg
(1808-1851). Pisał do syna listy z Włoch i Malty; dalej
popłynął do Grecji; korespondencję prowadził z Aten
i Siros. W drodze do Jerozolimy przebył
Archipelag, aby po powrocie z Betlejem spotkać ks. I. Hołowińskiego. Następnie
płynął z Aleksandrii przez Cypr i Chios do Bejrutu, gdzie
spotkał ojca M. Ryłło. 23 października był kilka godzin na Cyprze. Ks. Tyburcy informował w
swej relacji, że do Ziemi Świętej trzeba 15 dni jechać
z Krakowa przez Triest, Korfu, Aleksandrię i
Jaffę. Opisał on wyspy Korfu i Syros, miasto Smyrnę oraz wyspy Rodos i Cypr w
latach 60-tych XIX w. Doktorem medycyny i wychowankiem Uniwersytetu
Kijowskiego, który 20 lat spędził na Wschodzie, był Ignacy
książę Żagiełł.
Podczas swych wędrówek został nadwornym lekarzem księcia Halima, ostatniego syna wielkiego Mehmeda Alego. W 1868 r. udał się do Europy,
zwiedzając i opisując Bałkany, Stambuł, Kretę i Cypr. Na Bliski Wschód pielgrzymował też Ignacy Domeyko, który 17
września 1885 r. wypłynął ze Stambułu do Jaffy.
Towarzyszyli mu w podróży o. Piotr Semeneńko
i o. Rafał z zakonu zmartwychwstańców oraz ks. Gajewski. W drodze
oglądali wyspy greckie i Cypr.
W latach 1925-1926 do Ziemi Świętej
podążył profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jan
Bystroń. Wędrował on śladami Polaków, którzy
jeździli na Bliski Wschód od czasów średniowiecza; chciał
dotrzeć do tych samych miejsc. Wyruszył z Neapolu statkiem, aby
przez Ateny, Konstantynopol, Smyrnę, Rodos i Cypr
dopłynąć do Bejrutu. Następni Polacy, którzy znaleźli się na
Cyprze to ci, których zawiodła na wyspę tułaczka wojenna.
Pierwsza grupa, która przybyła na Cypr składała się z ok.
500 osób. Wśród nich znaleźli się niektórzy przedstawiciele
rządu RP oraz władz lokalnych, powstańców i intelektualistów
(głównie ze Śląska i Wielkopolski) od września 1939 r.
przebywający wraz z rodzinami na terenie Rumunii. W obliczu
proniemieckiej polityki Rumunii i wynikającego z tego zagrożenia
osobistego Polaków, osoby te – na zaproszenie króla W. Brytanii –
otrzymały azyl na Cyprze. Grupę przetransportowano na Cypr we
wrześniu 1940 r. Uchodźcy mieszkali w hotelach Helvecja,
Grand i Forest w Platres. Z ramienia rządu angielskiego zajmowali
się nimi pp. Lochowie. W grupie tej
znajdował się p. Ludomir Jewasiński. Z opisów Melchiora Wańkowicza, który był w
tej grupie, wiemy, że Polacy zorganizowali wtedy szkołę
powszechną i gimnazjum oraz szpital. Ci uchodźcy pozostawili po
sobie ślad, który jest chyba jedynym namacalnym monumentem
polskości na Cyprze – pomnik wg projektu inż. arch. Wacława Biełaszewskiego, zbudowany z piaskowca cypryjskiego,
jako "votum wdzięczności uchodźców polskich za
szczęśliwe przybycie i pobyt na Cyprze, oraz na intencję
uproszenia Boga o szczęśliwy powrót do kraju i oswobodzenia
umęczonej Ojczyzny". Stoi on na dziedzińcu kościoła katolickiego pw. Św.
Elżbiety w Kyrenii. Inicjatorem akcji postawienia pomnika, jak
również remontu samego kościoła, był ks. dr Drobny z
Rybnika. W zbiorach p. Ludomira Jewasińskiego
znajduje się niepublikowany wiersz M. Wańkowicza z tego okresu: Cajprus! Jest taki Cajprus W
Śródziemnym Morzu Kędy
się ludzie W czas wojny
wożą. W środku Cyjprusu Góra wysoka Hotel Helvecja Niby opoka. Na tej opoce Zziębli
tułacze Po których
serce Niejedno
płacze. Niejedno serce W Polsce kalekiej Nie wie gdzie Cajprus Ten świat daleki. O Cajprus, Cajprus Za
siódmą zorzą Skąpany
w obcym Dalekim
morzu. O Cajprus, Cajprus U drzwi Golgoty Niech cię łuk tęczy Połączy złoty. O złota
klatko Piękny Cajprusie Och, gdyby w
Polsce Choć na
prymusie Choć nie skrobane Móc sobie warzyć Pyry kochane. Do późna
w nocy Byśmy
gwarzyli Z wami, o
drodzy Z wami, o
mili. O Cajprus, Cajprus U drzwi Golgoty. Gdzież szlak powrotu Gdzież ten szlak złoty? Wykonano po raz pierwszy w Platres,
11 listopada 1940 r. Śpiewał Ludomir Jewasiński 5-ego kwietnia 1941 r.
żołnierze-uchodźcy (ok. 30 osób) opuścili wyspę, by
walczyć w szeregach Brygady Strzelców Karpackich na wschodzie. Pozostali Polacy – z wyjątkiem jednej osoby, która
do dzisiaj mieszka na wyspie – po inwazji Niemców na Kretę zostali
ewakuowani do Palestyny, a stamtąd do Rodezji Północnej. Mała
grupa Polaków ostatecznie osiadła w Południowej Afryce, gdzie
zaliczana jest do elity intelektualnej tamtejszej Polonii. Z Biuletynów
Informacyjnych Uchodźców Polskich na Cyprze (obecnie w zbiorach
Instytutu im. Sikorskiego w Londynie) - którego redakcją zajmowali
się wówczas major Mieczysław Młotek (kierownik Sekcji
Kulturalno-Oświatowej Brygady Strzelców Karpackich) oraz Wacław
Sikorski – czytamy m.in., że Polakami zajmował się
również Konsul Generalny RP Stefan Fiedler-Alberti,
mianowany na to stanowisko jeszcze w 1940 r. Siedziba Konsulatu RP
znajdowała się wówczas przy ulicy Gladstonos
20, obecnie Gladstonos 46. Prowadzenie szkoły
i gimnazjum w Platres przejął ksiądz
kanonik Franciszek Kubieński. W 1941 r. w ramach obchodów święta 3 Maja
podczas uroczystej mszy ks. dr Burgielski
poświęcił krzyż-monument
przy kościele (wtedy pw. Sw.
Elżbiety) w Kyrenii.
Dzięki ks. Wilhelmowi Fornalowi, który
poinformował Polonię o istnieniu pomnika, staraniom konsula RP p.
Tadeusza Orlewicza i Stowarzyszenia Kulturalnego
Polaków na Cyprze „Malwa”, monument został odrestaurowany z funduszów
ambasady RP w Nikozji i ponownie poświęcony 4 września 2005 r. Dowiadujemy się również, że w
Famaguście Polacy zgłosili się do pracy w szpitalu
przeznaczonym dla ofiar ewentualnych nalotów nieprzyjacielskich. W sumie 17
ochotniczek i 10 ochotników. Ich wkład w działalność
szpitala zdobył ogromne uznanie w kręgach cypryjskich i
brytyjskich. Ze źródeł wynika, że Polacy wydawali
również wtedy "Polski Głos w Platres".
W Instytucie Polskim i Muzeum gen. Wł. Sikorskiego w Londynie znajduje
się, natomiast, oryginalna mapka Cypru z
humorystycznymi komentarzami naniesionymi na miejsca pobytu uchodźców i
ich działalności. Mapka pochodzi ze zbiorów ppłk.
Berstlinga. Wykonana została w 1941 r.;
autorzy podpisali się "H.W. i Z.K."
Kopia mapki znajduje się w Ambasadzie RP w Nikozji. W Biuletynach Informacyjnych znajduje się
również informacja, że po inwazji Niemców na Jugosławię
na Cypr mieli przybyć polscy żołnierze (ok. 3-3,5 tys.),
następnie przerzuceni na front blisko-wschodni. Żadne znane nam
źródła na Cyprze nie potwierdzają, że grupa ta
zatrzymała się na wyspie. Ostatni uchodźcy prawdopodobnie opuścili Cypr
w 1943 r. Niedługo po wojnie, po wielu perypetiach
przybyły na wyspę Danuta Gevaergi (wywiad z marca
1998 r.), Krystyna Store (wywiad z
listopada 1998 r.) i Zofia Tsiarkezou (wywiad z
lipca 2001 r.). Wiadomo nam też, że w Kyrenii mieszkali pp. Janina i Edward Hubiccy. W czasie
wojny Edward Hubicki był oficerem, lotnikiem w angielskich siłach
powietrznych, Janina pracowała w polskim biurze wojskowym. Wyjechali z
Cypru w latach 60-tych. W 1960 r. Cypr, kolonia brytyjska od 1878 r.,
uzyskał niepodległość. Relacje z podróży do Grecji w
latach 60-tych, wycinki z gazet o postępowaniu władz greckich wobec
Cypru oraz o wyjazdach kulturalnych Polaków do Aten zostawił
Władysław Cybulski; materiały te przekazano Bibliotece
Jagiellońskiej. W maju 1967 r. prof. Kazimierz Michałowski prowadził
na Cyprze, wraz z polską grupą archeologiczną badania naukowe
w Kato Pafos, gdzie wytyczył teren późniejszych wykopalisk. W
ekspedycji niemiecko-szwajcarskiej w Paleapaphos-Kuklia
w 1983 r. uczestniczyła J. Młynarczyk; opracowała dla niej
grecką ceramikę późnoklasyczną. W 1995 r. na Cyprze gościła polska malarka Anna Myca (ur. 1966 w Świdninie). Przyjechała na zaproszenie
cypryjskiego Ministerstwa Edukacji i Kultury by wziąć udział w
wystawie pt. „Image of Europe”, zorganizowanej w ramach obchodów Kulturalnego
Miesiąca Europy 1995. W wystawie uczestniczyło 27 przedstawicieli
młodego pokolenia artystów europejskich. Anna Myca reprezentowała
Polskę. Artystka pozostawiła miastu Nikozja piękny dar – jest
to obraz namalowany na ścianie „Achileos Bibliotheke” (ulica Constantinou Paleologou 30, na
dolnym dziedzińcu), nawiązujący do historii Cypru. Ten ciekawy
przykład malarstwa ściennego, wykonany techniką malarstwa
bizantyjskiego, zainspirowany został innymi pracami malarki o tytule
„Ucieczka do Bizancjum”. W środowisku artystycznym na wyróżnienie
zasługuje pani Jolanta Kalopsidiotou (wywiad z
lutego 1998 r.), malarka, absolwentka Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie. Jej dorobkiem jest kilka wystaw na Cyprze i liczna
gromadka uczniów. Pani Jolanta ma szczególną słabość do
koni, które są głównym tematem jej twórczości. O. Antoni Dudek, urodzony w Kłodzku,
wstąpił do miejscowego seminarium franciszkanów. Pracował w
Raciborzu, Gliwicach i Wrocławiu. W okresie od 28 września 1988 do
16 lipca 1992 r. ponad trzy lata przebywał na Rodos i cztery
miesiące na Cyprze. Przed o. Dudkiem na Cyprze kapelanem w bazie
wojskowej RAF-u był inny franciszkanin – ojciec Plechta, który służył także nielicznej
Polonii cypryjskiej. Zacierające się powoli granice i
polepszająca się sytuacja finansowa rodaków w kraju sprawiają,
że na wyspę dociera coraz więcej Polaków. Głównie to
turyści. Wyspa oferuje jednak wspaniałe warunki pogodowe, które
przyciągają również osoby pragnące przeżyć tu
lata emerytury. W tej grupie Polaków wyróżnia się pan Jacek Błocki (wywiad
z sierpnia 2001 r.), bohater Polski i Wielkiej Brytanii, który
przybył na wyspę w latach 70-tych, pan Janusz Prądzyński
(1924-2007), wnuk gen. Ignacego Pradzyńskiego,
strzelec pokładowy
z Dywizjonu 300 oraz pan Andrzej
Borowiec, żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego,
historyk, korespondent The Washington
Times, autor kilku książek o tematyce historycznej, m.in.
książki o Powstaniu Warszawskim w języku angielskim "Destroy Warsaw! Hitler's Punishment, Stalin's Revenge". * * * Informacje dot. okresu
od starożytności do początku XX w. na
podstawie książki J. Knopka „Polacy w Grecji” opracowała Maja Georgiou dla miesięcznika „Spod znaku
Afrodyty”. Informacje dot. losów Polaków w
czasie II wojny pochodzą z dokumentów Instytutu im. Sikorskiego w
Londynie oraz korespondencji i wspomnień świadków wydarzeń,
m.in. p. Ludomira Jewasińskiego. Oprac.
Małgorzata Chrysanthou. |